Nie mówi się o niej zbyt często, ani wystarczająco głośno. Zdarza się, że towarzyszy nam latami, ponieważ wstydzimy się komukolwiek o niej opowiedzieć. Bywa powodem rozpadu wielu związków, a także obniżenia naszej samooceny. Powoduje, że zaczynamy się bać nawet najmniejszych przejawów intymności, gdyż mogą prowadzić do kolejnej nieudanej próby współżycia i zażenowania. O czym mowa? O pochwicy.

Czym jest pochwica?

Pochwica (vaginismus) jest mimowolnym skurczem mięśni 1/3 zewnętrznej części pochwy, który całkowicie uniemożliwia lub znacznie utrudnia dokonanie penetracji. U niektórych kobiet pojawia się jedynie podczas prób penetracji pochwy penisem, u innych reakcja ciała występuje także w przypadku wkładania tamponu, badania ginekologicznego, czy chociażby dotknięcia palcem okolicy wejścia do pochwy. Zazwyczaj ma ona podłoże psychogenne (najczęściej lękowe), ale bywa też spowodowana problemami zdrowotnymi. Może jednak nie mieć żadnej konkretnej przyczyny lub mieć podłoże mieszane; towarzyszyć nam od zawsze lub pojawić się nagle.

W jej definicji warto podkreślić słowo “mimowolny”, a więc niezależny od naszej woli. Skurcz mięśni nie jest wywoływany w sposób świadomy ani intencjonalny, nie mamy nad nim kontroli. Zrozumienie tego jest niezwykle ważne, ponieważ nieudane próby współżycia często prowadzą do pojawienia się poczucia winy czy zniechęcenia, które są tym silniejsze i przykre, im bardziej kobieta pragnie, aby do stosunku doszło.

Pochwica – możliwe przyczyny

Pochwica w większości przypadków ma podłoże psychogenne, a więc mające swoje źródło w psychice. Dla wielu kobiet jej pojawienie się jest dużym zaskoczeniem – chcą podjąć próbę współżycia, jednak utrudnia im ją niespodziewana ciasność, dyskomfort czy ból. Reakcja ciała jest najczęściej odpowiedzią na pewną zakodowaną w umyśle informację, która skutecznie uniemożliwia penetrację. U podłoża pochwicy może leżeć lęk przed bólem, przed ciążą czy naruszeniem ciała. Może to być wrażenie bycia zbyt ciasną. Zdarza się też, że skurcz mięśni jest nieświadomą reakcją na brak akceptacji partnera/partnerki czy odmienną orientację seksualną, którą wypieramy.

Ponadto, może pojawiać się u osób mających negatywne przekonania na temat seksualności. Mogą one między innymi wynikać z nieadekwatnej edukacji seksualnej (Edukacja seksualna nie tylko dla dzieci i młodzieży!) czy rygoryzmu religijnego lub wychowania. Pochwica bywa także spowodowana przykrymi doświadczeniami seksualnymi – urazowym pierwszym razem (Pierwszy raz. O czym musisz wiedzieć?) ale też związanymi z wykorzystaniem seksualnym, gwałtem, kazirodztwem. Ponadto, może pojawiać się w wyniku bolesnego badania ginekologicznego, czy być wynikiem niewystarczającej gry wstępnej (Gra wstępna. Czy to już czas zmienić sposób myślenia o seksie?).

Pochwica może mieć również podłoże biologiczne i wiązać się z różnego rodzaju infekcjami, widocznymi zmianami na narządach (owrzodzenia, pęknięcia), czy suchością wejścia do pochwy. Czasami jej przyczyna związana jest z budową anatomiczną czy przebytymi zabiegami.

Mechanizm powstania pochwicy

Ciało antycypując ból  (a więc przewidując coś, co niekoniecznie się wydarzy) automatycznie kurczy mięśnie u wejścia do pochwy, aby obronić się przed zranieniem. W takiej sytuacji seks staje się niekomfortowy lub wręcz bolesny, a penetracja utrudniona, a nawet niemożliwa. Kiedy kobieta podejmuje kolejne próby współżycia, jednak doświadcza podczas nich jakiegokolwiek dyskomfortu, reakcja obronna ciała zaczyna się wzmacniać. W konsekwencji kobieta ma coraz większe poczucie winy, czuje się bezradna i “wybrakowana”.

Pochwicę można przezwyciężyć

Dobra wiadomość jest taka, że pochwica bywa jednym z najłatwiejszych do przezwyciężenia problemów natury seksualnej. Najważniejszym krokiem jest jednak odważenie się, aby sięgnąć po pomoc, ponieważ może ona prowadzić do wielu negatywnych konsekwencji – braku zadowolenia z życia intymnego, rozpadu związku, niemożności posiadania potomstwa, depresji, obniżenia samooceny, oziębłości, poczucia winy…

Mimo że dużo częściej pochwica ma podłoże psychogenne, w pierwszej kolejności warto skonsultować się z lekarzem/ką ginekologiem, który oceni czy problem nie jest spowodowany infekcją, nieprawidłowościami w budowie anatomicznej lub inną przyczyną natury organicznej. Zrozumiałe jest to, że dla kobiet borykających się z pochwicą wizyta lekarska, a nawet sama myśl o niej, może być niezwykle trudnym doświadczeniem. W takiej sytuacji warto wybrać naprawdę zaufanego lekarza i powiedzieć mu o naszych problemie (oraz wiążącymi się z nim obawami), z którym przychodzimy. Możemy także poprosić o przerwanie badania jeśli tylko poczujemy się zbyt niekomfortowo. W przypadku pochwicy nie powinno się bowiem robić nic na siłę – niezależnie czy chodzi o współżycie, badanie czy chociażby włożenie tamponu.

Jeśli okaże się, że z naszym zdrowiem jest wszystko w porządku lub problem nie minął, mimo usunięcia przyczyny organicznej (a więc podjęcia leczenia), warto skorzystać z pomocy innych specjalistów od zdrowia seksualnego. Przede wszystkim niezbędna może okazać się wizyta u seksuologa, będącego psychologiem i/lub psychoterapeutą. Pomoże nam on odnaleźć źródło naszego problemu i go przepracować. W niektórych przypadkach konieczne jest bowiem podjęcie psychoterapii. Lekarz seksuolog może natomiast zaproponować nam leki zmniejszające lęk lub trening na fotelu ginekologicznym.

Ćwiczenia w domowym zaciszu

Najważniejsze w przezwyciężaniu pochwicy jest uważne, stopniowe podejście do penetracji – bez zbędnego pośpiechu. Ćwiczenia warto zacząć od nauki relaksacji. Pomocny w tym przypadku bywa tak zwany trening autogenny Schultza, podczas którego dzięki autosugestii można wpłynąć na swój organizm – świadomie wywołać stan relaksu i odprężenia. Ponadto, możemy sięgnąć do techniki progresywnej relaksacji mięśni Jacobsona, wizualizacji, czy każdej innej metody relaksacyjnej, która wyda się nam najbardziej odpowiednia. Nie zapomnijmy, aby ćwiczenia wykonywać w bezpiecznych i spokojnych warunkach.

Kolejnym krokiem, gdy wchodzenie w stan relaksacji nie będzie dla nas problemem, jest próba dotknięcia ręką swoich narządów płciowych, ale bez wprowadzania czegokolwiek do pochwy. Na tym etapie chodzi o to, aby oswoić się z dotykiem i skoncentrować się na doznaniach, jakie ze sobą niesie. Jeśli jednak poczujemy dyskomfort, przerwijmy ćwiczenie i wróćmy do relaksacji.

Kiedy dotykanie ud, warg sromowych czy łechtaczki zacznie wiązać się dla nas z przyjemnością i nie będzie powodować lęku, możemy przejść dalej. Trzecim krokiem jest próba dotknięcia wejścia do pochwy, a następnie wsunięcia do niej palca (w tym celu warto użyć lubrykantu). Najważniejsze na tym etapie jest to, aby skupić się na oddechu i powoli oswajać się z obecnością palca.

Czwartym krokiem jest dalsze oswajanie się z obecnością palca w pochwie – następnie dwóch palcy, a nawet wibratora czy dildo. Na rynku dostępne są także specjalne dilatory, czyli rozszerzacze pochwy. Mają one różną wielkość, dzięki czemu możliwe jest stopniowe przyzwyczajanie się do obecności w pochwie coraz większych przedmiotów.

Piąty krok polega na wsunięciu palca czy innego przedmiotu do pochwy, ale w obecności partnera/ki. Może on na nas patrzeć czy nas pieścić, nie może jednak podejmować prób penetracji.

Dopiero w szóstym kroku zapraszamy partnera/kę do aktywności, który zaczyna od penetracji pochwy palcem. Ważne, aby ustalić między sobą sygnał ostrzegawczy, kiedy poczujemy się zbyt niekomfortowo i zechcemy przerwać ćwiczenia.

W kolejnych krokach partner/ka wykonuje palcem powolne ruchy. Następnie palec zamienia na inny przedmiot (np. dildo), aż uda się wprowadzić do pochwy penisa. Początkowo mężczyzna nie powinien wykonywać ruchów frykcyjnych. Tak jak w poprzednich krokach chodzi o oswojenie się z sytuacją obecności czegoś w pochwie. Ostatnim etapem jest przejście do powolnych ruchów frykcyjnych.

Bez pośpiechu

Każdy krok jest oddzielnym etapem (mogącym trwać nawet kilka tygodni), który należy poprzedzić technikami relaksacyjnymi. Zanim przejdziemy do kolejnych ćwiczeń upewnijmy się, że sytuacja z poprzedniego kroku została oswojona. W przeciwnym wypadku nie powinno się iść dalej. Warto pamiętać o intymnej atmosferze i poczuciu bezpieczeństwa oraz o tym, aby nie robić nic na siłę. Jeśli czujemy, że sytuacja nas przerasta koniecznie zgłośmy się po pomoc do specjalisty, ponieważ samodzielne próby leczenia mogą jedynie pogorszyć sytuację.