Na rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej pozycji dotyczących seksualności skierowanych do mężczyzn, jednak wciąż stanowią one niewielki procent wszystkich poradników na ten temat. Przez długi czas męska seksualność była upraszczana i redukowana do jednego organu, a panowie niechętnie przyznawali się do problemów, a co za tym idzie, szukali fachowej pomocy. Sytuacja na szczęście powoli ulega zmianie – mężczyźni są bardziej otwarci na rozwój i edukację w sferze seksualnej, a także zaczynają coraz liczniej odwiedzać gabinety specjalistów.

W odpowiedzi na potrzebę lepszego poznania specyfiki męskiej seksualności, ale także uwolnienia panów od nierealnych oczekiwań i stereotypów, powstała książka Sztuka obsługi penisa. Jest ona rozmową między seksuologiem, psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym Andrzejem Gryżewskim, a dramatopisarzem, scenarzystą, dramaturgiem Przemysławem Pilarskim.

Nie ocenia się książki po okładce

W przypadku Sztuki obsługi penisa niezwykle trafne jest powiedzenie, aby nie oceniać książki po jej okładce – a w tym wypadku chwytliwym tytule budzącym dość jednoznaczne skojarzenia. Nie jest ona bowiem zbiorem technik stymulacji, a przewodnikiem po męskiej seksualności pełnym cennych i praktycznych informacji. W dodatku podanych w formie luźnej rozmowy, która czyni je jeszcze bardziej przystępnymi.

O czym jest Sztuka obsługi penisa?

Gryżewski odpowiada na dociekliwe pytania Pilarskiego przywołując liczne historie wyniesione z własnego gabinetu psychoterapeutycznego, co pozwala czytelnikowi na łatwiejsze zrozumienie opisywanych przez niego mechanizmów, a także zauważenie, jak powszechne są różne problemy i z czym panowie zgłaszają się do gabinetu seksuologa. Mocną stroną książki jest holistyczne spojrzenie na męską seksualność. Ukazanie, że podłoże wielu problemów, jak na przykład trudności z osiągnięciem erekcji, może być wypadkową zarówno czynników psychicznych, zdrowotnych, relacyjnych, jak i stylu życia, ale też naturalnych procesów związanych ze starzeniem się. Panowie rozmawiają również o tak podstawowych sprawach jak anatomia i fizjologia, które jednak wciąż nie dla wszystkich są oczywiste (edukacja seksualna w Polsce nie ma się za dobrze). Wiele przestrzeni poświęcają na przyjrzenie się mechanizmowi erekcji oraz wyjaśnieniu dlaczego wraz z biegiem lat przestaje ona pojawiać się na zawołanie, a więc w automatyczny sposób. Gryżewski i Pilarski rozwiewają także popularny mit związany z rozmiarem penisa – większe przyrodzenie niekoniecznie oznacza większą przyjemność dla drugiej osoby.

W książce znalazło się wiele wątków poświęconych relacjom w związkach – tym, co je kształtuje, jak je poprawić oraz jaki mają wpływ na nasze życie seksualne. Nie zabrakło także zalet i niebezpieczeństw związanych z masturbacją. Pojawia się zagadnienie tabletek na potencję wraz z wyjaśnieniem, dlaczego nie rozwiązują one problemu, a nawet mogą go potęgować. W książce znalazły się także bardzo ważne kwestie dotyczące antykoncepcji i chorób przenoszonych drogą płciową. Ponadto, na szczególną uwagę zasługuje rozdział poświęcony uzależnieniu od seksu – Gryżewski wyjaśnia w nim mechanizmy nałogu, a także radzi, jak można go przezwyciężyć i gdzie szukać pomocy. Panowie rozmawiają ponadto o negatywnych konsekwencjach oglądania pornografii. Jest również mowa o niezwykłej wadze komunikacji w związku, o zdradzie, urozmaicaniu życia intymnego i wiele, wiele więcej.

Małe grzeszki, czyli co mi się nie podobało

Mimo że książka pozytywnie mnie zaskoczyła, znalazło się w niej kilka rzeczy, które szczególnie mnie raziły. Lekka forma poradnika jest oczywiście jego dużym plusem, jednak momentami ta swoboda wymyka się Gryżewskiemu i Pilarskiemu spod kontroli i przypomina pogawędkę dwóch kolegów przy piwie, podczas której pada czasami kilka słów za dużo. Po drugie, dość męczące jest wielokrotne powtarzanie tych samych informacji (lub sformułowań), tak jakby autorzy nie ufali pamięci czytelników, a także ich zdolności do nabywania wiedzy. Bycie uczniem profesora Zbigniewa Lwa-Starowicza, który jest dla Pana Andrzeja mistrzem, z pewnością dodaje mu wiarygodności, ale w zupełności wystarczyło wspomnieć o tym jeden raz.

Strzałem w kolano jest także ostatni rozdział książki, w którym Gryżewski oddaje głos penisom swoich klientów, wcześniej dość mocno podkreślając, że nie powinno się ich traktować jako oddzielnego bytu oderwanego od mężczyzny. Mimo tych małych wpadek nie można jednak zaprzeczyć, że Gryżewski jest osobą posiadającą bogatą wiedzę i doświadczenie terapeutyczne, a sama książka przełamuje tendencje rynkowe.

Poznać i zrozumieć męską seksualność

Sztuka obsługi penisa to naprawdę obszerny i przystępny poradnik, który powinien przeczytać każdy mężczyzna, który chciałby poznać i zrozumieć swoją seksualność na podstawowym poziomie, a także uwolnić się od wielu popularnych mitów i stereotypów. Warto jednak podkreślić, że osoby, dla których edukacja seksualna, świadomość siebie oraz tej sfery życia nie są niczym obcym, mogą nie znaleźć w książce zbyt wielu informacji, które byłyby dla nich czymś nowym. Sztuka obsługi penisa jest także pozycją kierowaną do kobiet.  Pozwoli ona paniom spojrzeć na mężczyzn z szerszej perspektywy i zauważyć, że ich seksualność jest równie złożona, jak ich własna. Pomoże im ona również zrozumieć wiele męskich zachowań, których błędna interpretacja, może być (i często jest) przyczyną nieporozumień w związku. 

Sztuka obsługi penisa, Andrzej Gryżewski i Przemysław Pilarski
Wydawnictwo Agora