Czy współczesnym kobietom (i osobom posiadającym żeńskie narządy) potrzebny jest CIPKOnotes? To pytanie z pewnością zadała sobie niejedna osoba patrząc na tytuł nietypowej publikacji autorstwa Pauliny Klepacz i Aleksandry Nowak – dziennikarek magazynu G’rls ROOM. Okazuje się jednak, że w czasach, w których wiedza jest na wyciągnięcie ręki – pewien procent kobiet nie potrafi opisać budowy własnych narządów płciowych. Panie często mają też negatywny stosunek do swojej waginy, a w szczególności jej wyglądu. Autorki CIPKOnotesu postanowiły pomóc kobietom nie tylko oswoić słowo CIPKA, lepiej ją poznać, zadbać o jej zdrowie, ale przede wszystkim zaprzyjaźnić się z nią.

Co znajdziesz w CIPKOnotesie?

Zgodzę się z autorkami, że w języku polskim nie ma dobrego słowa na określenie kobiecych narządów (moim osobistym faworytem jest słowo joni) – im częściej jednak dane słowo jest powtarzane, tym bardziej staje się ono powszechne. Oswojenie pojęcia cipka było więc jednym z celów, jakie postawiły sobie Paulina i Aleksandra przy tworzeniu CIPKOnotesu. Publikacja ma formę intymnego notatnika, w którym rzetelna wiedza przeplata się z przestrzenią pozostawioną na osobiste refleksje czytelniczek/ów.

CIPKOnotesie znajdziemy informacje dotyczące budowy anatomicznej kobiecych narządów płciowych. Pochylimy się nad ich nazewnictwem. Dowiemy się jakie korzyści płyną z samomiłości. Poszukamy miejsc erogennych na ciele, zastanowimy się także kiedy mamy największa ochotę na seks. Poznamy nasze granice. Nauczymy się rozmawiać o seksie i seksualności, komunikować swoje potrzeby. Zastanowimy się nad zagadnieniem orgazmu i sprzeciwimy presji jego osiągania. Znajdziemy także miejsce na to, aby puścić wodze fantazji. Poczytamy ponadto o zdrowiu intymnym i badaniach, które warto regularnie wykonywać. Jak możemy zauważyć CIPKOnotes porusza naprawdę wiele ważnych zagadnień, mimo że nie jest pozycją zbyt obszerną.

cipkonotes

Czy warto sięgnąć po CIPKOnotes?

Myślę, że największą zaletą CIPKOnotestu jest pokazywanie cielesności w sposób pozytywny, oraz afirmowanie sfery seksualnej. To prawda, co mówią autorki – kobiety stanowczo za mało uwagi poświęcają swoim cipkom – ciężko jest im dostrzec w nich źródło przyjemności, docenić je i pokochać. Zachęcają one także do tego, aby oglądać regularnie swoją waginę. Tylko wtedy, kiedy wiemy jak ona wygląda, łatwo dostrzeżemy wszelkie niepokojące zmiany w jej wyglądzie, co pozwoli nam szybko zareagować. CIPKOnotes to z pewnością wartościowa pozycja, która zwraca uwagę na wiele istotnych kwestii związanych z kobiecymi narządami płciowymi oraz akceptacją swojego ciała.

Mała ankieta o cipkach

Lektura CIPKOnotestu zachęciła mnie do tego, aby sprawdzić, jaki stosunek do swoich cipek mają moje obserwatorki (oraz osoby z żeńskimi narządami) na Instagramie (@seksuologbeztabu). Po pierwsze spytałam o rzecz najbardziej podstawową, a więc o to, czy znają one budowę swojej waginy. Ku mojemu zaskoczeniu 21% odpowiedziało przecząco (były to 737 osoby; twierdząco odpowiedziały 2819 osoby). Moim zdaniem jest to dużo, biorąc pod uwagę, że badanie nie jest do końca anonimowe (mam wgląd w to, kto udzielił jakiej odpowiedzi; nie mam jednak kontroli nad tym, czy wzięły w nim udział jedynie osoby posiadające żeńskie narządy płciowe). Drugie pytanie dotyczyło oglądania swojej waginy w lusterku – 85% (3188) osób odpowiedziało, że zrobiło to chociaż raz w życiu. Natomiast aż 95% (3598 osób) badanych twierdzi, że potrafi wskazać umiejscowienie łechtaczki. Sytuacja wygląda nieco gorzej jeśli chodzi o akceptację wyglądu swoich narządów – 28% osób (1077) odpowiedziało, że go nie akceptuje.

cipkonotes

Co myślisz o swojej cipce?

W pytaniu otwartym o stosunek do swojej cipki przeważały odpowiedzi pozytywne, np. “Jest piękna.”, „Kochamy się.”, „Jest boska.”, „To wspaniały kwiatuszek, który zasługuje na najlepsze traktowanie.”, „Szacunek na maksa za dwie ciąże i porody.”, „Moja dobra przyjaciółka, która daje dużo przyjemności.”, „Akceptuję ją w 100% i staram się o nią dbać najlepiej jak potrafię.”, „Cenny skarb, to drzwi do rozkoszy”.

Wśród negatywnych odpowiedzi pojawiły się takie zdania jak: „Nie lubię jej, jest przerośnięta.”, „Chciałabym zmienić.”, „Cipka to cipka, nic niezwykłego.”, „Jest obrzydliwa…”, „Nie wiem jak to może kogoś podniecać, mnie obrzydza, to takie intymne.”, „Wstydzę się jej.”, „Od porodu bardzo jej nie lubię.”.

Zaprzyjaźnić się ze swoją cipką

Analizując wszystkie odpowiedzi zauważyłam, że najwięcej pozytywnych odpowiedzi dotyczyło zauważania w waginie źródła przyjemności i rozkoszy. Negatywne natomiast skupiały się wokół niezadowolenia z jej wyglądu.

Warto pamiętać, że każda cipka jest inna. Często nie ma jednolitego koloru, ani idealnego kształtu. Zdarza się też, że wargi sromowe wewnętrzne są większe niż wargi sromowe zewnętrzne (dlatego określanie ich jako wargi mniejsze i większe jest błędne). W większości przypadków każda cipka jest jednak normalna i zdrowa! I nie wygląda tak jak na filmach porno. A jeśli coś nas niepokoi w jej wyglądzie czy odczuwamy ból – zasięgnijmy opinii lekarza, aby rozwiać nasze wątpliwości.

CIPKOnotes, Paulina Klepacz, Aleksandra Nowak
Wydawnictwo SENSUS