Kiedy do sypialni zakrada się rutyna zaczynamy szukać sposobów na to, jak ponownie rozpalić płomień pożądania w łóżku. Pierwszą myślą jaka często przychodzi nam do głowy jest chęć przetestowania nowych pozycji lub wypróbowania gadżetów erotycznych w nadziei, że rozwiążemy w ten sposób nasze problemy niczym za dotknięciem magicznej różdżki. Kupujemy więc kajdanki, opaskę na oczy, piórka, wibrator lub inne akcesoria, które naszym zdaniem podkręcą temperaturę w sypialni. Przy kolejnym zbliżeniu wręczamy drugiej osobie pięknie zapakowany prezent lub wyjmujemy zabawki z szuflady i czekamy w napięciu na jej reakcję. Jakie jest nasze zdziwienie kiedy zamiast okrzyków zachwytu spotykamy się z oburzeniem, a intymna atmosfera pryska jak mydlana bańka.