Czy znacie ten stan, kiedy chcecie się w pełni oddać jakiejś czynności, ale Wasze myśli podążają zupełnie w inną stronę? Na przykład wtedy, kiedy czytacie w weekend książkę i zaczynacie myśleć o poniedziałku. Albo w sytuacji, kiedy zamiast cieszyć się spacerem, tworzycie w głowie listę zakupów. To także dotyczy seksu. Nierzadko nasze myśli wędrują w przeróżnych kierunkach, uniemożliwiając nam skupienie się na chwili obecnej. “Jestem myślami gdzie indziej…”, “wciąż myślę o tym, czy dobrze wyglądam” – te zdania często padają podczas prowadzonych przeze mnie konsultacji, szczególnie z ust kobiet. Jednak to właśnie dzięki umiejętności bycia tu i teraz mamy szansę w pełni doświadczyć rozkoszy. Dobra wiadomość jest taka, że można się jej nauczyć – na przykład sięgając do technik mindfulness.

Mindfulness – co to takiego?

“Mindfulness to bardzo prosta koncepcja. Oznacza, że stajesz się celowo świadomym chwili obecnej, zwracając dużą uwagę na własne uczucia, myśli i to, co odbierasz za pomocą zmysłów” (Mindfulness w 10 minut, S. J. Scott, B. Davenport). Tyle i aż tyle. Bycie uważnym nie jest jednak możliwe bez jeszcze jednego elementu – odrzucenia pokusy oceniania. Dopiero wtedy mamy szansę w pełni doświadczyć obecnej chwili w takiej postaci, w jakiej się wydarza i uwolnić się od stresu, wzmaganego przez tęsknotę, żal, pragnienia czy zamartwianie się. A to niesie ze sobą wiele korzyści psychologicznych i emocjonalnych. Możemy wśród nich wymienić m.in. łagodzenie stresu, zwiększenie koncentracji, poprawę relacji, lepszą jakość snu, zmniejszenie odczuwanego lęku, opanowanie trudnych emocji, czy tendencji do snucia rozważań i nadmiernego rozmyślania.

Mindfulness w sypialni

Co natomiast mindfulness może zmienić w naszej sypialni? Dzięki uważności mamy szansę pełniej doświadczać przyjemności płynącej z seksualnego zbliżenia i czerpać z niego większą satysfakcję. Może ona także poprawić jakość naszej relacji z drugą osobą i pogłębić poczucie bliskości. Ponadto, świadomy seks pomaga zerwać z rutyną. Nierzadko się bowiem zdarza, że współżycie przebiega wedle tego samego, dobrze znanego schematu – te same techniki, te same dobrze znane ruchy czy rodzaje stymulacji. Bycie tu i teraz pozwala wyłączyć swojego “autopilota” i oddać się w sposób świadomy rozkoszy, bez niepotrzebnego rozpraszania się. W byciu uważnym chodzi bowiem o to, że jeśli uprawiamy seks, to po prostu uprawiamy seks. Jesteśmy w niego całkowicie zaangażowani zarówno swoimi zmysłami, ciałem, jak i myślami.

Nawyk uważności

Wytworzenie nawyku uważności wymaga regularnej praktyki przez co najmniej miesiąc. Wystarczy jednak kilka minut prostych ćwiczeń dziennie, aby stała się ona czymś automatycznym. Autorzy książki Mindfulness w 10 minut zapewniają, że w wielu przypadkach jedyne co powinniśmy zrobić, to zastąpić obecny nawyk jego lepszą wersją. Inaczej mówiąc – możemy wpleść uważność w naszą codzienną rutynę, taką jak np. parzenie kawy lub herbaty, jedzenie śniadania czy kąpiel.

Oddech

Oddech jest tym, co zakotwicza nas w tu i teraz. Dlatego bywa uważany za podstawę praktyk uważności. Może on także powiedzieć wiele o naszym seksie. Według Grzegorza Pawłowskiego, autora książki Oddech. Oddychaj świadomie, żyj pełniej (wywiad w magazynie Zwierciadło, czerwiec 2018), wstrzymywanie oddechu świadczy zazwyczaj o nastawieniu na szybkie rozładowanie napięcia, a więc osiągnięcie orgazmu. Kiedy natomiast nasz seks i oddech oparte są na naturalnym rytmie wdechu i wydechu, mamy możliwość budować bliskość i współodczuwać. To właśnie dzięki świadomemu oddechowi jesteśmy w stanie doświadczać znacznie więcej i być obecni podczas seksu.

Z kolei ginekolog i seksuolog Beata Wróbel w książce Sztuka kobiecości opowiada o pacjentce, której podczas orgazmu drętwiało całe ciało. Okazało się, że kobieta ta w momencie kulminacji podniecenia zaczynała szybko i płytko oddychać, co podpatrzyła na filmach pornograficznych, a więc hiperwentylowała. Taka praktyka mogła doprowadzić ją nawet do utraty przytomności!

Rytmiczne, powolne i głębokie oddechy poprzez stymulację przywspółczulnego układu nerwowego mogą obniżyć poziom stresu i ułatwić relaksację, gdyż zwalniają tętno i rozluźniają mięśnie. Praktykowanie świadomego oddychania może więc mieć zbawienny wpływ na sferę seksualną.

Jak ćwiczyć uważne oddychanie?

Ćwiczenia możemy wykonywać o każdej porze dnia, upewnijmy się jednak, że nikt nie będzie nam wtedy przeszkadzać. Usiądźmy w taki sposób, aby mieć wyprostowane plecy, a stopy położone płasko na podłodze. Powietrze wdychajmy nosem, wyobrażając sobie, że chcemy wypełnić nim nie tylko nasze płuca, ale też brzuch. Kiedy nabierzemy powietrze, przez chwilę je wstrzymajmy. Możemy wtedy policzyć do dwóch. Następnie zacznijmy wydychać powietrze. Upewnijmy się, że nasz brzuch wrócił do pozycji wyjściowej. Ponownie się zatrzymajmy i policzmy do dwóch. Następnie postępujmy według schematu: wdech (liczymy do 4), zatrzymanie oddechu (liczymy do 2), wydech (liczymy do 4) i zatrzymanie się przed kolejnym wdechem (liczymy do 2). Na ćwiczenie przeznaczmy 10 minut dziennie. Może się zdarzyć, że w jego trakcie zaczną pojawiać się w naszej głowie myśli, które nie będą chciały dać nam spokoju. Starajmy się wtedy skupić na oddechu, zaakceptujmy obecność tych myśli bez oceniania ich i pozwólmy im odpłynąć.

Uważność podczas seksu

Skupienie się na oddechu może być jednym ze sposobów bycia uważnym podczas seksu, gdyż zakotwicza nas w chwili obecnej, ale także wstępem do intymnego zbliżenia.

Propozycja dla “zaawansowanych”: Usiądźcie nago naprzeciw siebie w siadzie skrzyżnym, tak, aby wasze kolana się stykały. Weźcie się za ręce, popatrzcie w oczy i postarajcie się zsynchronizować swój oddech. Nie spieszcie się – dajcie sobie czas na przyzwyczajenie się do tej sytuacji. Następnie przejdźcie do powolnych pieszczot całego ciała.

Oddech ma także znaczenie dla doświadczania orgazmu. Zwalniając i pogłębiając oddech mamy szansę przeżyć go w pełniejszy i bardziej intensywny sposób. Dzieje się tak między innymi dlatego, że krew jest lepiej natlenowana. W konsekwencji poprawia się nasze krążenie, a co za tym idzie, także ukrwienie narządów. A to bezpośrednio przekłada się na doświadczany orgazm.

Wskazówka: Świadome oddychanie ćwiczmy zarówno podczas samomiłości, jak i seksu partnerskiego. Praktyka solo może jednak na początku okazać się prostsza. Kiedy jesteśmy skupieni wyłącznie na własnej przyjemności, łatwiej nam zauważyć, jak sposób oddychania wpływa na intensywność naszych doznań.

Tym, co może nam dodatkowo pomóc być uważnym, to pytania zadawane sobie w trakcie intymnego spotkania, które nakierują naszą uwagę na doświadczenie. Przykładowo, możemy się zastanowić gdzie czujemy przyjemność, jaka jest jej intensywność, jaki zapach ma skóra partnera/partnerki, jakie to uczucie wkładać rękę we włosy drugiej osoby, a także jakie emocje się pojawiają. Możemy także powiedzieć do siebie w myślach jakieś hasło (np. “tu i teraz”, “obecność”, “wróć”), kiedy nasze myśli będą odpływać, a my przestaniemy skupiać się na zmysłowych doznaniach.

Seks w stylu mindfulness

Uważność to piękny nawyk. Pozwala nam w pełni doświadczyć obecnej chwili. Nastawienie na zmysłową przyjemność i celebrację bliskości pozwala zdjąć presję związaną ze sprawnością i orgazmem. A to z kolei otwiera nas na eksplorowanie swojej seksualności.

POLECANA KSIĄŻKA W TEMACIE MINDFULNESS:

mindfulness

Wydawnictwo SENSUS