Budowanie satysfakcjonującej i bliskiej relacji z drugą osobą to ciężka i nieustanna praca. Nikt nam nie da gotowego przepisu na to, jak ją stworzyć. Mimo że jego otrzymanie wydaje się niezwykle kuszące. Jest jednak kilka rzeczy, które pomogą nam w zniszczeniu naszego związku z drugą osobą lub spowodują, że będziemy mieć go po prostu dość. A przy okazji z dużym prawdopodobieństwem obniżą nasze libido. Oto one!

Jak zniszczyć swój związek – 5 prostych rad

1. Bądź egoistą, atakuj

Myślenie tylko o sobie i swoich potrzebach to jeden z najskuteczniejszych sposobów, dzięki któremu druga osoba nie będzie się dobrze czuła w naszym towarzystwie. Wchodzenie w cudze buty i porównywanie dwóch odmiennych perspektyw jest przecież niezwykle pracochłonnym zadaniem. Czasami musimy się nawet poświęcić dla dobra związku lub iść na kompromis (niby każdy jest zadowolony, ale tylko w połowie). O ile łatwiej i przyjemniej jest troszczyć się jedynie o swoje potrzeby.

Kiedy już dyskutujemy, pamiętajmy o używaniu komunikatów „ty” – „bo ty zawsze”, „bo ty nigdy”, „bo ty wszystko robisz źle”, „bo ty nic dla mnie nie robisz”, itd. Jeśli sami zostaliśmy zaatakowani w ten właśnie sposób, nie powstrzymujmy się od rewanżu, aby nakręcić spiralę wzajemnych zarzutów i negatywnych emocji. Niech nie kusi nas przerwanie jej eskalacji poprzez konstruktywne zareagowanie dobrem na zło. Nie wahajmy się także zadać ostatecznego ciosu i wykrzyczeć bezmyślnie “już cię nie kocham!”. To z dużym prawdopodobieństwem będzie nasza ostatnia rozmowa.

2. Unikaj kłótni

Mimo że występowanie konfliktowych sytuacji jest naturalną częścią związku, niezaprzeczalnie są one zdarzeniem nieprzyjemnym. Dlatego wielu z nas chce ich uniknąć za wszelką cenę – głównie po to, aby zapewnić sobie święty spokój. To równie dobra, a zarazem przyjemniejsza strategia od tej poprzedniej. Postępując w ten sposób także stwarzamy zagrożenie dla naszego związku. Przygotujmy się jednak na to, że skutki naszego działania nie będą widoczne natychmiastowo.

Spytacie zapewne, w jaki sposób unikanie konfliktów może przyczynić się do rozpadu naszej relacji. Już wyjaśniam. Kiedy nie dochodzi między partnerami do sytuacji konfliktowych, nie mają oni możliwości zidentyfikowania, a co za tym idzie, zlikwidowania źródła problemu. Ponadto, takie postępowanie pozbawia ich także umiejętności osiągania porozumienia. Nie mówiąc już o doświadczaniu radości płynącej z pojednania. Unikajmy więc konfliktów jak ognia. Dzięki temu będziemy z naszą drugą połówką powoli się od siebie oddalać – każdy w swój własny świat. Po co bowiem dzielić się swoimi przeżyciami i problemami, skoro mogą być potencjalnym źródłem konfliktu?

3. Poddaj się rutynie

Nic tak nie zabija namiętności, jak szara rzeczywistość. Mimo że to, co znane, daje nam poczucie bezpieczeństwa (jest dla nas przewidywalne), jednocześnie zamyka nas na zmiany i nowe doświadczenia. Każdy z nas z pewnością wielokrotnie słyszał utarte powiedzenie, że dopiero po przekroczeniu naszej strefy komfortu, zaczyna się magia. Nie brnijmy jednak dalej w ten wątek – przecież chodzi nam o uzyskanie zupełnie odwrotnego efektu. Nie ma zatem lepszego sposobu na to, aby mieć dość swojej rzeczywistości, niż niezmienne trwanie w codziennej rutynie (nie mylmy jednak rutyny z rytuałami: Związek i życie intymne: rytuały zamiast postanowień). Tylko wtedy możemy skutecznie wyeliminować sytuacje podsycające namiętność i radość życia, takie jak szalone wyjazdy, picie szampana pod rozgwieżdżonym niebem, kurs salsy, robienia sushi… Ale po co właściwie dalej wymieniać?

4. Bądź jak najbliżej drugiej osoby

Rutyna z pewnością może sprawić, że nie będziemy szczęśliwi z drugą osobą, jednak jest tu pewien haczyk, a mianowicie przywiązanie. Z jednej strony potrafi ono połączyć ludzi niemal tak mocno jak wspólny kredyt, jednocześnie jednak gasząc zupełnie ogień pożądania. Warto więc wysilić się jeszcze odrobinę. Zaprzestając robienia tego, co kochamy i spędzając czas jedynie z naszą drugą połówką (a więc rezygnując z pewnej dozy wolności), mamy szansę skutecznie obrzydzić sobie nasz związek. Ma to nawet biologiczne wytłumaczenie. Doświadczanie zbyt dużej bliskości podnosi znacząco poziom oksytocyny, co skutkuje zaburzeniem działania dopaminy i noradrenaliny. A to właśnie one są niezwykle potrzebne, aby odczuwać pożądanie, ponieważ pobudzają wydzielanie testosteronu.

Wniosek z tego jest prosty. Jeśli chcemy znudzić się nie tylko wspólną rzeczywistością, ale też sobą nawzajem (a tym bardziej obrzydzić sobie seks), dążmy do tego, aby być jak najbliżej siebie. Poza porzuceniem pasji i znajomych, postarajmy się zlać w jedność i nie pielęgnujmy swojej indywidualności. Porzućmy tajemniczość i niedostępność, a także przestańmy zaskakiwać drugą osobę.

5. Szukaj problemów w łóżku

Nic nie buduje tak głębokiej przepaści między partnerami, jednocześnie przepełnionej wzburzonymi falami frustracji, jak problemy w sferze intymnej. W tym temacie mamy cały wachlarz możliwości i chwytów. Możemy odmawiać seksu bez podania przyczyny, w ogóle o nim nie rozmawiać i ukrywać swoje żale. Mamy także możliwość m.in. wykorzystywać seks jako narzędzie szantażu (zwykle rządzi osoba z mniejszym libido), nie pytać, a tym bardziej nie troszczyć się o potrzeby drugiej osoby lub swoje, przekraczać jej granice, realizować swoje pragnienia bez jej pozwolenia, czy zmuszać do seksu (uwaga: trzy ostatnie mogą być karalne). Opcji jest wiele. Brak satysfakcji i zadowolenia z życia seksualnego zazwyczaj odbija się na relacji partnerskiej. To działa także w drugą stronę – wszelkie problemy i nieporozumienia potrafią momentalnie ugasić naszą ochotę na seks.

Podsumowując, wprowadzając w życie powyższe rady, z łatwością zepsujemy sobie nie tylko seks, ale mamy także spore szanse skutecznie zniszczyć swój związek.

Co jeszcze dodalibyście do tej listy?