Męska mapa seksualnej przyjemności bardzo często upraszczana jest do jednego narządu. Mimo że penis rzeczywiście stanowi centralną strefę erogenną panów, skupianie się jedynie na nim podczas intymnych spotkań jest niekiedy drogą na skróty. Do seksu warto bowiem podejść jak do podróży – mieć na uwadze cel, ale być także otwartym na to, co może nas spotkać wtedy, kiedy zboczymy z dobrze znanego szlaku. A może stać się naprawdę wiele.