W ostatnim czasie bardzo często spotykam się z pytaniami kobiet, jak nie myśleć o zajściu w ciążę, kiedy tak bardzo się jej pragnie. Jest to niezwykle trudne zadanie – przecież jak ktoś nie pozwala nam myśleć o różowym słoniu, to przed naszymi oczami ukazuje się właśnie… różowy słoń. Znacie też pewnie sytuację, kiedy usilnie próbujecie zasnąć, a sen nie przychodzi. Chcecie się nie pomylić – popełniacie gafę. Nasza psychika lubi płatać nam figle na każdym kroku. Jak więc nie myśleć o ciąży, kiedy tak bardzo jej pragniemy?

Obsesyjne myśli – przecież muszę zajść w ciążę

Tak naprawdę nie da się zupełnie przestać myśleć o ciąży. Jedyną rzeczą, jaką możemy zrobić, to dać sobie więcej luzu, spontaniczności i porzucić nieustanną kontrolę. Ciągłe myślenie o dziecku może przeobrazić się w obsesję, a nieudane próby poczęcia – wpędzać w poczucie winy, powodować cierpienie, stres i myśli, że coś musi być ze mną nie tak. Podejmujemy więc kolejne rozpaczliwe próby. Mierzymy temperaturę, wyczekujemy dni płodnych, robimy test za testem. W końcu przecież musi się udać. Brzmi znajomo?

Seks na komendę

Często w czasie starań o dziecko zapominamy o radości płynącej ze zbliżenia. Seks przestaje sprawiać radość – jest jedynie czynnością prowadzącą do upragnionego zapłodnienia. Kochamy się z kalendarzem w ręku i na komendę „dni płodne”, zapominając o potrzebach partnera. Zdarza się nawet, że traktujemy go w sposób instrumentalny i odmawiamy seksu w inne dni, co może prowadzić u niego m.in. do zaburzeń erekcji.

Kluczowe zalecenie – częsty seks

Udowodniono jednak, że częsty seks poprawia jakość męskiego nasienia! A co za tym idzie – Waszą szansę na poczęcie dziecka. Dlatego podczas starań o nie nie należy stronić od seksu, a uprawiać go tak często, jak to tylko możliwe – a najlepiej co dwa, trzy dni. Wiele osób jest przekonanych, że rzadkie stosunki pozwalają na zgromadzenie większej objętości nasienia. Niestety „przetrzymywanie” plemników w najądrzach znacznie obniża ich parametry biologiczne. Według badań Fundacji Gyncentrum, jakość nasienia spada już podczas czterodniowej abstynencji. Warto także pamiętać, że na jakość nasienia ma wpływ tryb życia mężczyzny – stres, nadmierny wysiłek, nieodpowiednia dieta, palenie papierosów, używki czy przyjmowane leki.

Porzucić kontrolę

Prawda jest taka, że nie jesteśmy w stanie mieć pełnej kontroli nad zajściem w ciążę. Dlatego najlepsze, co możemy zrobić, to odciążyć trochę głowę. Oto kilka rad, jak to zrobić:

1. Zadbaj o relację z partnerem

Mówi się, że dziecko jest owocem miłości dwojga ludzi. Wraz z trwaniem związku namiętność powoli wygasa, a jej miejsce zajmują rutyna i przyzwyczajenie. Jeśli teraz nie zadbacie o swoją relację, po narodzinach dziecka jeszcze bardziej możecie się od siebie oddalić. Zróbcie razem coś nowego, wyjedźcie w podróż życia, wprowadźcie do Waszego związku rytuały (klik), eksperymentujcie w łóżku, zaszalejcie jak za dawnych czasów, bądźcie dla siebie najlepszymi przyjaciółmi. Możliwości jest wiele. Chyba nie jesteście ze sobą tylko po to, aby posiadać potomstwo?

2. Zadbaj o siebie

Kiedy ostatni raz zrobiłaś coś tylko dla siebie? Może to być dzień z książką pod kocem, wizyta u fryzjera, wybranie się na basen czy zakupy. A może dawno nie widziałaś się z przyjaciółką? Idźcie na kawę i weźcie najbardziej kaloryczne ciastko (tylko nie rozmawiajcie o dzieciach!). Sprawienie sobie przyjemności wprawi Cię w dobry nastrój i pozwoli na chwilę oderwać się od nękających myśli.

3. Oddaj się pasji

Dzięki pasji chce nam się wstawać rano z łóżka. Oddając się jej masz szansę doświadczyć stanu flow, czyli uskrzydlenia. Robiąc to, co kochasz zapominasz o otaczającym Cię świecie, a czas mija niepostrzeżenie. Z pewnością nie masz wtedy okazji myśleć o dziecku!

4. Odnajdź radość w seksie

Seks potrafi być przeżyciem mistycznym, a orgazm wyjmuje nas z czasu i przestrzeni. Dlatego warto doskonalić także tę sferę życia i zatracić się podczas stosunku (klik). Możecie na przykład spróbować kochać się w nowym miejscu, urozmaicić życie seksualne gadżetami czy sięgnąć po pornografię, jako grę wstępną (klik). Dzięki odnalezieniu radości w seksie, kochaniu się dla przyjemności oraz wtedy, kiedy naprawdę czujecie na to ochotę – masz dużo większą szansę zajść w ciążę (a także wzmocnić Wasz związek!). Bądź spontaniczna! Co z tego, że akurat nie masz dni płodnych?

5. Pomyśl o wizycie u psychologa

Zdarza się, że borykamy się z nieprzepracowanymi problemami, które mogą w nieświadomy sposób wpływać na nasze starania o dziecko. Umysł, ciało i dusza są ze sobą skorelowane, dlatego zawsze warto patrzeć na nasze funkcjonowanie z perspektywy holistycznej. Wizyta u specjalisty pomoże nam zdystansować się do całej sytuacji. Nie bójmy się szukać wsparcia, nie ukrywajmy trudnych emocji. Może się okazać, że mimo chęci posiadania potomstwa, podświadomie boimy się odpowiedzialności, zmian, utraty pracy, porodu, cierpimy na depresję, podchodzimy do ciąży jak do zadania, które należy perfekcyjnie wykonać, chcemy spełnić oczekiwania naszych rodziców, którzy pragną wnucząt… Psycholog pomoże nam także poradzić sobie z napięciem, stresem, podpowie jak się relaksować. Często zapominamy o sile zwykłej rozmowy. Możliwość oczyszczenia głowy i wygadania się osobie, która nas nie oceni, bywa bezcenna.

A może macie swoje sprawdzone sposoby jak nie myśleć o zajściu w ciążę, kiedy tak bardzo się jej pragnie?