Powiedzmy sobie szczerze, Polacy mają problem z rozmawianiem o seksie. Jest to zaskakujące, zważając na erotyzację naszej kultury. Mimo że seks skapuje na nas niemal z każdego bilbordu, wyskakuje z Internetu i telewizji… nam wciąż brakuje elementarnego słownictwa, aby otwarcie o nim rozmawiać. Nie znamy budowy własnych narządów, ani pojęć, które je określają. Weźmy na warsztat chociażby kobiece organy płciowe. Jak najlepiej je określić? Cipka, wagina, pochwa? Każdemu z nich można przecież coś zarzucić – na przykład budowanie niepotrzebnego dystansu do własnego ciała. Drugim problemem jest zaburzona komunikacja w związku. Ciężko nam przychodzi słuchanie ze zrozumieniem i wyrozumiałością drugiej osoby, ale też mówienie o własnych potrzebach i pragnieniach. Często zdarza mi się słyszeć od kobiet stwierdzenie: „jak kocha, to się przecież domyśli!”. Niestety to tak nie działa. Jak możemy zatem usprawnić naszą komunikację, nie tylko w sprawach seksu? Oto podstawy zdrowej komunikacji.

1. Słuchajmy siebie nawzajem

Rada prosta, ale jakże istotna i często pomijana. Słuchanie drugiej osoby bez przerywania jej, jest wyrazem szacunku, a także naszego zainteresowania jej sprawami. Każdy z nas ma potrzebę zostać wysłuchanym. Jeszcze większą sztuką jest słuchać i nie oceniać.

2. Używajmy parafrazy

Parafraza jest często używana przez psychologów, coachów, terapeutów. To proste narzędzie może jednak uratować niejeden związek. Parafraza polega na upewnieniu się czy dobrze zrozumieliśmy drugą osobę, poprzez odtworzenie jej komunikatu własnymi słowami – „jeśli dobrze rozumiem, chodzi ci o to…”, „czy masz na myśli…?”. Dzięki włączeniu jej w codzienną komunikację, mamy szansę uniknąć wielu nieporozumień, a nasz rozmówca poczuć, że go słuchamy. Znacie powiedzenie – „mężczyźni pochodzą z Marsa, a kobiety z Wenus”? Jest w nim ziarnko prawdy, ponieważ często się zdarza, że obie płcie przekazują tymi samymi słowami zupełnie inny komunikat – lepiej więc upewnić się, że wszystko zrozumieliśmy.

3. Używajmy komunikatu „ja”

Kiedy rozmowa staje się napięta lub przeradza w kłótnię, na usta aż cisną się komentarze „bo ty zawsze!”, „bo ty nigdy!”. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest to jeden z najgorszych możliwych (i nieczystych!) chwytów poniżej pasa. Takie słowa tylko dolewają oliwy do ognia. Mimo że w momencie kłótni ciężko zachować trzeźwy umysł i nie bronić się – najmądrzejszym rozwiązaniem, ale wymagającym wiele pracy nad sobą, jest użycie komunikatu „ja”. Na czym on polega? Na zakomunikowaniu faktu, swoich emocji, a także tego, co chcielibyśmy, aby się zmieniło, np. „spóźniłeś się, jest mi z tego powodu przykro. Pamiętaj, aby następnym razem być punktualnie, ponieważ jest to dla mnie ważne”. Prawda, że brzmi dużo lepiej niż „ty zawsze się spóźniasz, nie można na ciebie liczyć!”?

4. Bądźmy dla siebie życzliwi

Bardzo często w naszej codziennej komunikacji brakuje ciepła i zwykłej ludzkiej życzliwości. Zapominamy o podstawowych magicznych słowach, takich jak „dziękuję”, „proszę”, „przepraszam”. Często mówimy rozkazując: „wynieś te śmieci”, albo „zrób mi kawę”, zamiast o to poprosić. Nie wolelibyście usłyszeć od drugiej połówki „kochanie proszę, zrób mi kawę”?

5. Akceptujmy odmienność

Każdy z nas jest inny, ale dzięki temu każdy jest wyjątkowy. Musimy nauczyć się szanować i akceptować odmienne od naszych zachowania, upodobania, poglądy, potrzeby. Nie oceniajmy wszystkiego naszą miarą. Warto zwrócić uwagę na to, że kobiety do wielu spraw podchodzą w sposób emocjonalny, a mężczyźni zadaniowy (omówienie, decyzja, wykonanie). Zrozumienie tego pozwoli uniknąć wielu przykrości.

6. Szanujmy granice

Bywają tematy trudne, ale też takie, na które druga osoba może w ogóle nie chcieć z nami rozmawiać. Nie naciskajmy wtedy na rozmowę. Spytajmy na kiedy możemy ją przełożyć, kiedy będzie odpowiedni moment. Umówienie się na konkretny dzień i godzinę może pomóc drugiej osobie się do niej przygotować. Jeśli jednak nie chce na jakiś temat rozmawiać – nie zmuszajmy jej do tego. Szczególnie dotyczy to spraw związanych z seksem. Nie każdy potrafi o tej sferze otwarcie opowiadać. Są też tematy, których niektóre osoby w ogólne nie akceptują – jak na przykład seks analny. Nie przekraczajmy więc granic komfortu naszego rozmówcy.

Oto podstawowe zasady, jakimi powinniśmy kierować się rozmawiając nie tylko z naszą drugą połówką, ale z każdym człowiekiem. Niedługo napiszę oddzielny artykuł na temat tego, jak i kiedy rozmawiać na temat seksu.

Stosujecie powyższe zasady komunikacji w swoim codziennym życiu?