Pornografia kojarzy nam się zazwyczaj z następującą sceną: on, posiadacz nienaturalnie wielkiego penisa, który został wylizany niemal do czysta przez klęcząca przed nim atrakcyjną kobietę z wielkimi piersiami i wyzywającym makijażem, praktycznie bez żadnej gry wstępnej i zabezpieczenia dokonuje penetracji tejże (często przypadkowej) kobiety, jęczącej przy tym z rozkoszy. Kiedy się w nią wbija, ona doznaje niemal natychmiastowego orgazmu. Ich stosunek składa się wyłącznie z silnych, mechanicznych pchnięć i trwa, i trwa… ciągnąc się niemal w nieskończoność. Po setnym orgazmie kobiety, on w końcu szczytuje, zwykle wytryskując na jej brzuch lub piersi – a ona to nasienie z przyjemnością rozmazuje po swoim ciele, jakby było drogocennym balsamem.

Powyższa scena zapewne pobudzi wyobraźnię niejednej osoby i nie ma w tym nic złego. Oto przecież chodzi w przemyśle pornograficznym, który został pierwotnie stworzony do zaspokojenia męskich potrzeb. Czy współcześni twórcy filmów porno biorą jednak pod uwagę także widza płci żeńskiej?

Pornografia nie taka zła?

Pornografii można zarzucić wiele złego – między innymi to, że znaczna część filmów porno zakłamuje rzeczywistość i jest po prostu kiczowata. Przyczynia się także do cierpienia wielu osób, które porównują swoje możliwości ze sprawnością aktorów. Brak edukacji seksualnej sprawia, że sięgają po nią także młodzi ludzi, którzy nie mieli jeszcze żadnych doświadczeń intymnych. Skąd mają więc wiedzieć, że prawdziwy seks wcale tak nie wygląda? Ponadto pornografia potrafi uzależnić i stać się czynnikiem, bez którego niemożliwe jest osiągnięcie pobudzenia seksualnego. Nie przepadają za nią także kobiety. Nie ma w tym nic dziwnego, skoro przeważnie traktowane są w niej przedmiotowo i wyglądają nienaturalnie, a sam stosunek ogranicza się do czynności mechanicznych. W takiej pornografii nie ma miejsca na uczucia, emocje, dotyk, bliskość czy zaspokojenie potrzeb drugiej osoby – seks służy jedynie jak najszybszemu rozładowaniu napięcia seksualnego i uzyskaniu własnej przyjemności.

Z drugiej strony, pornografia może być pomysłem na grę wstępną, urozmaicenie pożycia,  a także metodą rozbudzenia naszego libido. Potrafi zainspirować i pozwala podpatrzeć jak robią to inni. Dzięki niej możemy poznać nowe techniki i triki. Jest sposobem na przekazanie drugiej połówce naszych ukrytych fantazji, o których boimy się powiedzieć wprost. Może być także metodą na odprężenie się i rozładowanie napięcia seksualnego – oczywiście  stosowana z umiarem. Jak jednak przekonać kobiety (panów chyba nie trzeba?) do wspólnego seansu? Wybierając odpowiedni rodzaj pornografii! Na przykład autorstwa Eriki Lust.

Pornografia dla kobiet – Erika Lust

Erika Lust dokonała rewolucji sprzeciwiając się mainstreamowej pornografii. Jej twórczość wpisuje się w gatunek, który nazywamy pornografią feministyczną i seks-pozytywną. Co ją wyróżnia? Przede wszystkim autentyczność – zarówno w wymiarze bliskości, spontaniczności, emocji, jak i przeżywania orgazmu. Erika Lust zaprasza do swoich produkcji osoby o różnych typach cielesności, kolorze skóry, odmiennych orientacjach czy preferencjach. Kobiety w jej filmach mają często owłosienie łonowo czy cellulit – nie różnią się niczym specjalnym od kobiet spotykanych przez nas na co dzień. Prawdopodobnie największą zaletą pornografii Eriki Lust, która sprawia, że tak chętnie sięgają po nią kobiety, jest sposób ukazania bohaterów. Są oni autentycznymi postaciami, wchodzącymi między sobą w relacje. Każdy film posiada fabułę pozwalającą Erice na wykreowanie tożsamości jednostek, dzięki czemu nie są jedynie bezdusznymi manekinami uprawiającymi mechaniczny seks. Warto też podkreślić, że reżyserka pozostawia im dużo swobody i kontroli nad współtworzeniem scen – dlatego ich zbliżenia są tak autentyczne i… niekoniecznie perfekcyjne. Jak to bywa w prawdziwym życiu.

Projekt XConfessions

Erika Lust w 2014 roku rozpoczęła pracę nad projektem XCONFESSIONS. Zachęca w nim internautów do dzielenia się wyznaniami w sferze seksu, a następnie z wybranych historii tworzy krótkie filmy. Przedstawiają one całe spektrum ludzkich fantazji, przełamując znany schemat wypracowany przez męskie grono reżyserów. Sięgając po serię XCONFESSIONS mamy okazję zainspirować się do eksperymentowania i zobaczyć, jak robią to inni, o czym marzą. Zachęcam Was do podzielenia się z Eriką Waszymi historiami, fantazjami (klik). Kto wie, może to właśnie one zainspirują ją do nakręcenia kolejnego filmu!

bookA gdyby tak… nakręcić własny film?

Rozwój technologii daje nam obecnie nieograniczone możliwości twórcze. Przecież niemal każdy z nas posiada smartfona z aparatem i kamerą. Nagranie domowego filmu pornograficznego może być świetną zabawą, która wniesie powiew świeżości i ekscytacji do Waszego życia erotycznego. A może chcielibyście zająć się sztuką filmową na poważnie? W obu przypadkach koniecznie sięgnijcie po poradnik Eriki Lust „Jak nakręcić porno. Praktyczny poradnik filmowania seksu”, w którym autorka opisuje krok po kroku wszystkie etapy powstawania filmu porno. Darmowy e-book w polskiej wersji językowej dostępny jest na stronie queer sex shop Kinky Winky – przyjaznego, niszowego i pozytywnie nastawiony do seksualności sklepu. Kupicie w nim także filmy Eriki Lust!

Jaki jest Wasz stosunek do pornografii?