Część osób słysząc pojęcie masturbacji dziecięcej z pewnością szeroko otworzy oczy ze zdziwienia. Jest ona jednak zjawiskiem spotykanym nawet u bardzo małych dzieci, ba, amerykańscy neurolodzy podczas wielogodzinnych badań USG zaobserwowali ją już u płodów w łonie matki! Pobudzanie narządów płciowych przez chłopców i dziewczynki stanowi, podobnie jak dla dorosłych, źródło przyjemności. Co ciekawe, osoby badające to zjawisko zauważyły, że masturbacja może zakończyć się wyraźnym orgazmem u obojga płci już w wieku 6 miesięcy. We wpisie udzielam odpowiedzi czym jest masturbacja dziecięca (o masturbacji osób dorosłych pisałam tu), jakie są jej rodzaje, jak na nią reagować i co powinno nas zaniepokoić, a co jest zupełnie naturalne.

Masturbacja dziecięca – rodzaje

1. Masturbacja dziecięca rozwojowa

Pojawia się około 2-3 roku życia (u chłopców już nawet w 7 miesiącu), potem uspokaja i znów nasila około 5-6 roku życia (jej największe natężenie  przypada na okres dojrzewania). Jak wygląda? Dzieci manipulują swoimi narządami, zaciskają uda, wykorzystują przedmioty do pocierana miejsc intymnych. Zwykle pierwszy wzmocniony sposób jest przez nie powtarzany. Istotą takiej masturbacji jest dla dziecka doznanie przyjemności, a sama czynności często odbywa się potajemnie. Ten typ masturbacji pełni funkcję poznawczą i charakteryzuje go przemijalność. Nie powinien niepokoić – młody człowiek po prostu poznaje swoje ciało i jego reakcje.

Jak reagować?
Warto uświadomić sobie, że jest ona zupełnie normalnym zjawiskiem – naturalnym etapem rozwoju dziecka. Kiedy „przyłapiemy” dziecko na czynności autoerotycznej nie krzyczmy, nie przeszkadzajmy, ani nie wywołujmy poczucia winy czy lęku, że coś przeskrobało – ono samo nie ma poczucia naganności swojego zachowania. Najlepiej zrobimy, jeśli nie będziemy zwracać uwagi na to, co robi dziecko lub właśnie postaramy się odwrócić jego uwagę w subtelny sposób, np. pytaniem czy się pobawimy. Możemy także z nim porozmawiać, że takie rzeczy można robić, gdy jest się samemu w pokoju, a nie w obecności innych osób.

2. Masturbacja dziecięca eksperymentalna

Ten typ masturbacji napędzany jest ciekawością poznawczą, a sama czynność bywa często jawna. Wiążą się z nią jednak pewne niebezpieczeństwa, ponieważ ciało traktowane jest jako pole do eksperymentów. Dzieci wykorzystują różne przedmioty, próbują je włożyć do pochwy lub odbytu, chłopcy starają się zakładać różne przedmioty na penisa lub go w nie wciskać. W takich sytuacjach należy reagować, aby maluch nie zrobił sobie krzywdy.

Jak reagować?
Spokojną, ale stanowczą rozmową. Trzeba dziecku wytłumaczyć, że takie zachowania mogą mieć negatywne konsekwencje dla jego zdrowia i dlaczego nie powinno tak postępować.

3. Masturbacja dziecięca instrumentalna

Ta forma masturbacji jest zaspokojeniem innej potrzeby dziecka niż uzyskanie przyjemności i zdarza się nawet przed 3 rokiem życia – pełni funkcję kompensacyjną. Może być sposobem dziecka na zwrócenie na siebie uwagi, ale też metodą radzenia sobie ze stresem, lękiem, nadmierną stymulacją. Czasem stanowi sygnał rozwijającej się infekcji układu moczowo-płciowego, ale bywa też symptomem dysfunkcji w rodzinie. Ten rodzaj masturbacji powinien nas zaniepokoić i skłonić do interwencji, ponieważ często przybiera postać nałogu.

Jak reagować?
Masturbacja instrumentalna jest sygnałem, że istnieje jakiś problem, z którym dziecko sobie nie radzi, zarówno wewnętrzny (np. stres, potrzeba bezpieczeństwa, infekcja), jak i zewnętrzny (np. brak uwagi rodzica, rozwód rodziców). W takiej sytuacji warto zastanowić się nad możliwym źródłem problemu lub zwrócić się po pomoc do specjalisty – niż skupiać się na eliminacji kłopotliwego zachowania.

Masturbacja dziecięca jest niewątpliwe niewygodnym tematem tabu. Warto zdać sobie jednak sprawę, że nasze dzieci są istotami zmysłowymi, a rozwijająca się u nich seksualność jest ich integralną częścią. Mam nadzieję, że ten wpis pozwoli Wam odróżnić masturbację dziecięcą będącą naturalną fazą rozwoju od tej, która powinna Was zaniepokoić.

Czy spotkaliście się kiedykolwiek ze zjawiskiem masturbacji dziecięcej?