Orgazm, czyli kulminacyjna faza podniecenia seksualnego – przez wszystkich upragniony i wyczekiwany, utożsamiany z rozkoszą, ekstazą i spełnieniem. Francuzi nazywają go małą śmiercią (fr. la petite mort), ponieważ kiedy go doznajemy, tracimy poczucie czasu i przestrzeni. Jest czymś naturalnym dla mężczyzn, dla których przeważającą formą wyzwalania go jest stymulacja penisa. Mimo że łączy się go z wytryskiem, może być doznawany także bez niego (ale to wątek na inny artykuł). W przypadku kobiet sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, ponieważ panie zdolność do doświadczania i odczuwania orgazmu nabywają poprzez naukę. Natężenie satysfakcji seksualnej wzrasta u nich stopniowo do około 30 roku życia. Różne są u nich drogi jego wyzwalania, różny rodzaj i siła stymulacji potrzebna do jego wystąpienia, odmienny czas trwania stymulacji i pozycje współżycia, wielorakie uwarunkowania psychospołeczne i biologiczne, a także odmienna aktywność własna kobiety. Jak więc widzimy, bardzo wiele czynników ma na niego wpływ. Do tego wszystkiego dodajmy jeszcze warunki przeżycia orgazmu. Każda kobieta jest oczywiście inna i nie dla każdej spełnienie ich jest konieczne do jego wystąpienia (co jest zupełnie normalne i nie powinno niepokoić). Dla wielu kobiet, a także ich partnerów, wiedza o nich może być jednak bardzo przydatna. Do „podręcznikowych” warunków przeżycia orgazmu przez kobietę zaliczamy:

1. Optymalny stopień rozbudzenia kobiety

Mężczyźni w porównaniu do kobiet dużo szybciej pobudzają się seksualnie, dlatego dla niektórych z nich, gra wstępna może wydać się marnotrawstwem czasu – woleliby od razu przejść do rzeczy. Nie jest ona jednak obojętna kobietom. Odpowiedni stopień rozbudzenia pobudza u nich lubrykację (zwilżenie pochwy). Dlaczego to takie ważne? Ponieważ przy zbyt małym nawilżeniu pochwy seks może być dla kobiety niekomfortowy, a nawet bolesny. Dodatkowo, gra wstępna buduje bliskość między partnerami, pomaga kobiecie zrelaksować się i poczuć pożądaną.

2. Ars amandi

Ars amandi, czyli sztuka kochania. Możemy do niej zaliczyć m.in. wszelkie techniki pieszczot, pozycje współżycia, znajomość potrzeb drugiej osoby i metody sprawiania jej przyjemności, poznanie jej sfer erogennych, korzystanie z zabawek erotycznych, pobudzanie różnych zmysłów… Może to być także stworzenie tła dla współżycia, np. w postaci nastrojowej muzyki, przygaszonego oświetlenia, zapalenia świec. Bogata ars amandi przyczynia się do pogłębienia więzi uczuciowej, a także trwałości związku.

3. Więź uczuciowa z partnerem

Dla wielu kobiet stosunek z partnerem, z którym nic je nie łączy jest wręcz niemożliwy. Każde podjęcie współżycia jest bowiem potencjalną szansą na zajście w ciążę. Z ewolucyjnego punktu widzenia posiadanie potomstwa z partnerem, który nie może zagwarantować, że pomoże kobiecie zaopiekować się dzieckiem, jest po prostu nieopłacalne, a nawet zagrażające dla życia malucha. Dlatego miłość, brak konfliktów czy napięć dla wielu kobiet (ale oczywiście nie dla wszystkich) są czynnikami koniecznymi nie tylko do doświadczenia orgazmu, ale i samego podjęcia współżycia.

4. Zachowana intymność

Intymność rozumiana jest przez każdego inaczej. Może to być przeświadczenie, że nikt nie przeszkodzi nam podczas stosunku, ale też poświęcenie całej swojej uwagi drugiej osobie, stworzenie bezpiecznej i relaksującej atmosfery, poczucie bliskości. Co może stanowić barię intymności? Na przykład dzieci bawiące się za ścianą, obecność innych osób w domu, które nagle mogą wejść do pokoju kochanków, oczekiwanie na ważny telefon, pośpiech… Są oczywiście kobiety, dla których ryzyko zostania „przyłapanymi” może działać wręcz pobudzająco.

5. Poczucie bezpieczeństwa i brak lęku

Bezpieczeństwo jest dla każdego sprawą subiektywną. Możemy tu mówić zarówno o poczuciu bezpieczeństwa dotyczącym miejsca stosunku, ale też poczuciu, że możemy na partnerze polegać, itp. Podobnie jest z lękiem, a precyzyjnie mówiąc strachem (lęk z definicji jest nieprzyjemnym stanem emocjonalnym niezwiązanym z realnym zagrożeniem). Czego możemy się bać podczas współżycia? Na przykład bólu, niechcianej ciążą, bycia przyłapanymi czy postępowania niezgodnie z wewnętrznymi zasadami, wychowaniem, religią.

6. Umiejętność bycia „tu i teraz”, zrelaksowania się

Mówi się, że największym problemem współczesnych kobiet jest dążenie do orgazmu za wszelką cenę. Paradoks polega jednak na tym, że im bardziej kobieta chce go osiągnąć, tym bardziej nie może. Istotą jego doświadczenia jest więc umiejętność skupienia się na chwili obecnej i czerpania rozkoszy z cielesnej bliskości. Silna samokontrola jest szczególnie widoczna u samodzielnych i zorganizowanych kobiet. Może się ona wiązać z wychowaniem, światopoglądem, sytuacją życiową, ale też poczuciem, że kobieta jest z nieodpowiednim partnerem czy w niewłaściwym momencie życia. Niemożność zrelaksowania się może wiązać się także ze strachem przed ciążą. Są bowiem kobiety, dla których współżycie bez „skutecznego” zabezpieczenia jest wręcz niemożliwe. Także ciągłe zmęczenie, silny stres, problemy w pracy, myślenie jak się wygląda nago, itp. mogą uniemożliwić zatopienie się w chwili obecnej.

Co myślicie o wymienionych warunkach przeżycia orgazmu? Sprawdzają się w Waszym życiu intymnym?