O edukacji seksualnej zrobiło się w ostatnim czasie głośno, głównie za sprawą nowej podstawy do WDŻ (wychowanie do życia w rodzinie), w której słowo seks pada jedynie dwa razy – jako uzależnienie od seksu i cyberseks. Słowo rodzina znajdziemy natomiast aż 173 razy. Zaproponowanej podstawie zarzuca się, z czym się zgadzam, że prezentuje dzieciom konkretny światopogląd, a nie rzetelną wiedzę. Według niej seks powinien mieć miejsce jedynie między heteroseksualnymi osobami po zawarciu związku małżeńskiego. W podstawie brak miejsca na informacje o odmiennych tożsamościach płciowych, orientacjach psychoseksualnych, pozytywnej seksualności.

Joanna Niedziela: Co myślisz, jako edukatorka seksualna,  na temat zaproponowanej podstawy i jakie są możliwe konsekwencje jej realizowania?

Anna Moderska: Nowa podstawa programowa jest przede wszystkim nierealistyczna. Nie ma żadnego odniesienia do faktycznych ludzkich zachowań. Próbuje się nią zaklinać rzeczywistość i traktuje jak zajęcia z matematyki: “jak nauczymy cię dodawać, to będziesz umiał dodawać”. Jej twórcy po cichu liczą na to, że w ten właśnie sposób ludzie będą pojmować relacje i podchodzić do seksu zgodnie z pewną ściśle określoną ideologią. Zapomnieli jednak, że nasza seksualność nie mieści się w ciasnych ramach narzuconego przez nich światopoglądu.

Jakie będą konsekwencje? Część dzieciaków standardowo wykpi przedmiot. Będą z niego szydzić, bo zauważą rozdźwięk pomiędzy prezentowanymi informacjami a rzeczywistością. Zaprzeczą, aby był im potrzebny. Nie będą tego przedmiotu darzyć sympatią, bo nic im nie powie o nich samych. I to właśnie jest najsmutniejsze. Niestety znajdą sie też inne dzieci, które oprócz wykpiwania, będą po cichu wstydzić się siebie, swoich potrzeb. Tacy ludzie, gdy dorosną, są nieszczęśliwi. To z kolei ma wpływ nie tylko na nich, ale i na społeczeństwo, które betonuje się w nietolerancji i restrykcyjnym patrzeniu na inność – tym samym pielęgnując wysoką hipokryzję, która ma się świetnie w najbardziej konserwatywnych środowiskach.

Pozytywne konsekwencje? Może ludzie zaczną się buntować i wezmą odpowiedzialność za edukację seksualną swoich dzieci. Przecież wiedza na temat seksualności jest ogólnodostępna. Nie można tkwić w średniowieczu bez końca.

Joanna Niedziela: Braki w edukacji seksualnej osób dorosłych widzę w wiadomościach, jakie dostaję. Zdarzają się pytania od mężczyzn o szkodliwość picia spermy, jej smak, jak i szukanie potwierdzenia, czy to dobry sposób na urozmaicenie swojego życia intymnego solo. Dorosłe kobiety zdradzają niewiedzę na temat sposobów zapobiegania ciąży, ale i lęk przed działaniem poronnym(!) tabletek antykoncepcyjnych. Dziwią się też, że nie doświadczyły orgazmu podczas defloracji, sądząc, że “coś musi być z nimi nie tak”. Stan wiedzy dorosłych na temat własnej seksualności jest zatrważający. Czy do takich osób także skierowana jest edukacja seksualna?

Anna Moderska: Aktualnie głównie pracuję z odbiorcą dorosłym. I rzeczywiście ich wiedza jest dokładną reprezentacją tego, co (nie)działo się w edukacji seksualnej do tej pory. Różnica jest taka, że niektórzy naprawdę szukają informacji, uczą się, rozwijają. Widzę też postęp w rozmaitych tematach. Na przykład kiedy rozpoczynałam przygodę edukacyjną w kontekście kulek waginalnych wraz z szerokim wejściem na rynek kulek Smartballs firmy Fun Factory, większość kobiet, które je widziały na stoisku promocyjnym, nie miały pojęcia czym one są. Obecnie prawie wszystkie dorosłe kobiety, ale też dość wiele młodych pań wie do czego służą kulki gejszy i dlaczego powinny wykorzystywać je do ćwiczeń – co obserwuję m.in. na Przystanku Woodstock, na który jeżdżę z Towarzystwem Rozwoju Rodziny.

Ważną kwestią związaną z edukacją dorosłych jest to, że większość rzeczy, o których z nimi rozmawiam, mogą weryfikować niemalże natychmiast. I rzeczywiście wiele osób potrzebuje tej wiedzy od razu, choć każdy w swojej strefie komfortu. Ci, którzy przychodzą, robią to dobrowolnie – chcą, potrzebują, więc siłą rzeczy praca z nimi jest łatwiejsza. Warto dodać, że nasza praca często polega na rozwiewaniu mitów, których wokół seksualności powstało bez liku.

Joanna Niedziela: Gdzie osoby (dzieci, młodzież, dorośli) zainteresowane edukacją seksualną, ale i rozwojem własnej seksualności mogą szukać wsparcia w tym obszarze? Powszechny dostęp do Internetu sprawił, że zwykle jest on pierwszym źródłem naszych poszukiwań. Mimo że pełno jest w nim informacji na temat seksu, nie zawsze są one rzetelne. Wydaje mi się, że wiele osób nie wie, od której strony ugryźć ten temat.

Anna Moderska: Internet jest świetnym źródłem wiedzy, bo wszyscy ci, którzy posiadają wiedzę i chęć do nauki innych, mogą bez ograniczeń w nim publikować. I to jest też zła wiadomość, bo w sieci znajdziemy wiele krzywdzących, niesprawdzonych i kłamliwych bzdur. Problem ten dotyczy jednak nie tylko tematów związanych z seksualnością. Światełkiem nadziei jest obecność w mediach przedstawicieli organizacji edukacyjnych i specjalistycznych portali, które uwzględniają w swojej działalności i promocji wartość edukacyjną, a także inne siostrzano-braterskie odpowiedniki ich samych. Dzięki temu ludzie mają szansę trafić nie tylko do zaufanych, ale także zróżnicowanych tematycznie i wyczerpujących konkretne zagadnienia źródeł. Taka współpraca ponad podziałami byłaby ideałem według mnie, gdyby oczywiście była powszechna.

Joanna Niedziela: Czy możesz wymienić kilka organizacji, na które szczególnie warto zwrócić uwagę?

Anna Moderska: Jeśli chodzi o młodzież i dzieci, mogę wymienić przede wszystkim moją rodzimą organizację, czyli Towarzystwo Rozwoju Rodziny, założoną dziesiątki lat temu przez Michalinę Wisłocką i “spółkę” – organizację z dobrymi tradycjami, działającą pod parasolem Międzynarodowej Federacji Planowanego Rodzicielstwa (IPPF). Warto wspomnieć także o Grupie Edukatorów Seksualnych Ponton, która najczęściej udziela się obecnie w mediach.

Istnieje także sporo organizacji “tematycznych”, podejmujących konkretne zagadnienia i oferujących wsparcie kierowane do określonych osób, takie jak m.in.: Fundacja Trans-Fuzja (działająca na rzecz osób transpłciowych), Fundacja Edukacji Społecznej i Zjednoczenie Pozytywni w Tęczy, które zajmują się edukacją seksualną i promocją profilaktyki w zakresie zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową kierowanymi nie tylko do młodzieży. Mamy KPH (Kampania Przeciw Homofobii) czy Stowarzyszenie Lambda, pracujące na rzecz osób o seksualności nieheteronormatywnej.

Możemy także wymienić portale czy strony na Facebooku, na których osoby dorosłe szukają wiedzy praktycznej “jak to zrobić”, a także przeróżnych informacji na temat seksualności. Gdzie warto zajrzeć? Między innymi na strony: Seksualność Kobiet, Proseksualna, Portal Zdrowia Seksualnego, Magazyn Tulipan (z którym współpracuję), Barbarella. Te ostatnie dwa są przykładami portali stworzonych przez ludzi handlujących gadżetami – podobnie jak Salon Zmysłów czy blog Kinky Winky.

Strony na Facebooku i blogi ekspertów to m.in.: oczywiście Seksuolog bez tabu, Sex-stories.pl czy fanpage Alicji Długołęckiej na Facebooku. Możemy też wymienić ciekawe blogi popularyzujące otwartość i ciekawość seksualną: Muzeum Erotyzmu na Facebooku, Żadna kolejna miłostka albo Kinky Kittens Play, prowadzone przez Wild Orchid, autorkę pierwszego bloga o masturbacji, który powstał lata temu. Coraz więcej jest też miejsc, w których dzieją się pozytywne rzeczy. Tu szczególnie warto zwrócić uwagę na Instytut Pozytywnej Seksualności czy Centrum Terapii Lew-Starowicz.

I wreszcie zaproszę także na YouTube, gdzie sama prowadzę kanał Seksdobrywszystkim. Warto odwiedzić także Tulipan.tv, Vocę Ilnicką (z portalu Seksualność Kobiet) Barbarellę, czy Pink Candy, która przekazuje wiedzę młodym dziewczynom w przystępny sposób. Trzeba mieć się jednak na baczności, bo poza wartościową treścią, pełno jest hochsztaplerskich kanałów, nastawionych jedynie na “lajki”, a co gorsza, odsyłających do treści pornograficznych. Nie będę podawała ich nazw, żeby nie robić im reklamy.

Joanna Niedziela: Sama współpracuję z Fundacją Trans-Fuzja, którą wymieniłaś. Wiele osób nie ma jednak pojęcia, że może zwrócić się do miejsc tego typu, aby uzyskać wiedzę na temat danego zagadnienia, np. tożsamości płciowych czy orientacji psychoseksualnych. Zatrważające jest też to (co słyszę na grupach wsparcia), jak wielu lekarzy nie wie czym jest transpłciowość, dlaczego dana osoba przyjmuje terapię hormonalną i jak długo musi ją stosować. A także to, jak takie osoby są traktowane. Zgodzisz się, że wiele uprzedzeń ma swoje źródło przede wszystkim w niewiedzy?

Anna Moderska: Absolutnie tak. Miałam okazję usłyszeć panią doktor, która na warsztacie dla kobiet była zaskoczona wyglądem łechtaczki. Po chwili żartobliwie skonstatowała, że anatomii uczyła się bardzo dawno temu. Wiedza się zmienia, ale eksperci często nie podejmują wysiłku reedukacji czy nadganiania nowinek, zakładając często, że to po prostu nie ich działka. Są jednak tacy, którzy to robią – jak pani, która odwiedziła warsztat i być może zachęciło ją to do poszukiwań. Na jednej z konferencji seksuologicznych podszedł do mnie, do stoiska z gadżetami, pewien znany mi lekarz internista (człowiek z pokolenia moich rodziców). Zaskoczył mnie, gdyż powiedział, że on “musi wiedzieć takie rzeczy, aby móc porozmawiać na temat seksu ze swoimi pacjentami – bo kogo mają pytać, jak nie lekarza”. Lekarze szczególnie powinni się edukować – cieszą się ogromnym zaufaniem społecznym, dzięki któremu mogliby pomóc wielu pacjentom! Przeraża mnie trochę wizja betonowania się ideologii pośród lekarzy w obecnych czasach. Jest to jednak temat na całkiem odrębną i długą rozmowę.

Joanna Niedziela: Zmieńmy więc temat! Jesteś także konsultantką erotyczną. Czy Polacy chętnie sięgają po gadżety erotyczne? Jakie pytania najczęściej zadają?

Anna Moderska: Konsultantka erotyczna to określenie ukute przez Telewizję Polską, jeszcze przed “dobrą zmianą”. Ta “nowa profesja” spopularyzowana przez Toyparty (w ramach którego promowałam imprezy z gadżetami dla dorosłych), ma się całkiem dobrze. Ja jednak wolę określenie edukatorka seksualna, ponieważ szerzej opisuje to, co robię.

Co do gadżetów – to prawda, Polacy sięgają po nie coraz chętniej. Choć to oczywiście nadal niszowy rynek. Jeśli chodzi o pytania, zwykle są próbą rozwiania mitów, o czym już mówiłam. Obserwuję jednak także pewne oczekiwanie względem gadżetów. Ludzie mają nadzieję, że naprawią one ich życie seksualne albo zapewnią nieziemskie orgazmy, które gwarantują sprzedawcy zabawek w ich opisach. Nasza praca polega w zasadzie na weryfikacji przekonań i wspólnym rozważaniu możliwości, jakie stoją przed osobami korzystającymi z gadżetów erotycznych. Tak bym to w skrócie ujęła. Pamiętajmy jednak, że rozmowa o gadżetach erotycznych, według moich doświadczeń, to często świetny pretekst, aby w ogóle rozpocząć rozmowę o seksie i jego jakości.

Joanna Niedziela: Czy zdradzisz na zakończenie jaką drogę trzeba przebyć, aby zostać edukatorem seksualnym?

Anna Moderska: Zostałam edukatorem lata temu, przy okazji specjalistycznych kursów w Towarzystwie Rozwoju Rodziny – uczyłam się, zdawałam egzaminy. Do tej pory pamiętam stres związany z pierwszym egazminem i kochaną Grażynę Czubińską, przez którą wpadłam w panikę, bo zadała mi podchwytliwe pytanie: “skoro chłopcy nie powinni brać gorących kąpieli, to czemu nie dziewczynki?”.  Zakładam, że nadal można zostać edukatorem właśnie w ten sposób. Tego typu kursy i kierunki są organizowane na rozmaitych uczelniach. Można także zdecydować się na bycie popularyzatorem tematyki seksualnej, jakimi są m.in. autorzy blogów – pozytywnie zakręceni ludzie, o których wcześniej wspominałam. Zdecydowanie warto brać udział w rozmaitych warsztatach, kursach, wykładach. I jeśli się ten temat lubi, po prostu się w niego “zagłębić”! Ku radości i szczęściu innych.

Na koniec dodam, że zapewne nie udało mi się wymienić wszystkich miejsc, zarówno tych wirtualnych, jak i rzeczywistych, które podejmują w swojej działalności temat “mądrej seksedukacji”. Mam więc nadzieję, że pod naszą rozmową czytelnicy wpiszą w komentarzach miejsca, w których znajdują wartościowe i rzetelne informacje na temat seksualności!

Anna Moderska – edukatorka seksualna, blogerka, youtuber. Pisze o seksie, mówi o seksie, robi warsztaty o seksie. Dodatkowo ilustruje (też czasem o seksie). Znajdziecie ją na kanale Seksdobrywszystkim oraz Tulipan.tv na Youtube, jak również na portalu Magazyn.Tulipan.pl, Facebooku, Instagramie.